• kch

Czy to bunt? Nie, to rewolucja!

– Czy to bunt?

– Nie. Najjaśniejszy Panie, to rewolucja.


To początek rozmowy, jaka rozegrała się pomiędzy Ludwikiem XVI, a F. A de la Rochefoucauld – Liancourtem na wieść o zdobyciu Bastylii, 14 lipca 1789, wydarzeniem, które zapoczątkowało wiele zmian we Francji, ale też w Europie i Polsce.

Święto narodowe Francji (fr. Fête nationale française) jest najważniejszym świętem państwowym we Francji. 14 lipca 1789 roku rozpoczęła się Rewolucja Francuska.

Rewolucja, która przyniosła pierwszą w Europie Konstytucję. 

Konstytucję, dzięki której król przestał być jedynym wszechwładnym organem, a stał się jednym z podmiotów reprezentującym naród (z łaski narodu i Boga). Konstytucję, która ustanowiła zasadę trójpodziału władzy jako jedną z głównych norm.

Konstytucję, która w Preambule miała Deklarację Praw Człowieka i Obywatela ( (fr. Déclaration des droits de l'homme et du citoyen), która dawała obywatelom wolność fizyczną i duchową, prawo własności i wiele innych.


Czy to był ważny dokument i ruch? Dla mnie tak, w tych wielkich rzeczach, jak wolność i równość, ale też w tych małych - kulinariach.



Czy rewolucja dała jeść i pić wszystkim obywatelom Francji?

Oczywiście, że nie! Jednak zmieniło się bardzo wiele!


Na początek zniesiono wszystkie posty związane z kościołem katolickim, tak więc jedzenie ryb i poszczenie w piątek stało się niemodne, a mogło nawet doprowadzić do określenia jedzącej w ten tradycyjny sposób osoby jako Wroga Rewolucji. Skokowo wzrosło spożycie mięsa, które do tej pory zarezerwowane było dla klas wyższych. Spożycie było na tyle duże, że wprowadzono reglamentację jedzenia - czyli tak dobrze nam znane "kartki". Towary codziennego spożycia były bardzo surowo kontrolowane pod względem składu i jakości. Najlepszym tego przykładem był Chleb Równości, czyli codzienny chleb, jaki w ilości około 1 kilograma musiał zjeść przeciętny Francuz. Tak duże spożycie chleba było w tym czasie naturalne ze względu na słabą popularność ziemniaka. Rola ziemniaka miała zostać zmieniona jakiś czas później przez niejakiego Parmentiera, którego pomnik znajduje się..... pod ziemią, na jednej ze stacji paryskiego metra, ale to już inna historia..Wracając do Chleba Równości - miał określoną recepturę - ¾ maka pszenna i ¼ mąki żytniej z otrębami – chleb miał być jeden, dla biednych i bogatych. Przed rewolucją chleb jasny był dla bogatych a ciemny dla biednych. Miał symbolizować równość i sprawiedliwość. Sprawiedliwość miała również przejawiać się w kontrolach jakości. Zakrojone na szeroką skalę kontrole, przeprowadzane przez krewkich rewolucjonistów mogły zakończyć się dla piekarza, któremu chleb nie wyszedł, aresztem albo umieszczeniem na jego domu tablicy lub napisu o treści "Głodziciel Ludu"


Rewolucja trwała dalej ale społeczeństwo stawało się coraz bardziej głodne. Racje żywności były sukcesywnie zmniejszane zmniejszały. Przywódcy rewolucji zachęcali do tygodniowych, czy nawet miesięcznych postów bezmięsnych. „Prawdziwi rewolucjoniści, patrioci, powinni żyć równie skromnie jak Spartanie albo jak Rzymianie z czasów Republiki” — głoszono. Posiłki miały być proste, niewyszukane, jak najmniej przetworzone. Ideałem były surowe jabłka i czarny Chleb Równości. Za wzór stawiano czasem skromną dietę Robespierre’a, który stołował się u rodziny Jullien. Jego przykładowa kolacja składała się z mleka, śmietany, dwóch chlebków, warzyw, sałaty z olejem i octem, pulardy, sera i cydru. Ten sam Robespierre uchodził jednocześnie za sybarytę, ponieważ pochłaniał całe piramidy pomarańczy, owoców ówcześnie rzadkich i drogich.


Jego rywal Danton przebijał go apetytem. Temu epikurejczykowi wypominano jego agapy na ulicy Grange-Batelière: "Danton kąpie się w burgundzie, je dziczyznę na srebrnych talerzach". Zarzucano mu też, że stołuje się z obcokrajowcami, i to w przybytku, w którym jada się kolacje po sto écu na osobę.


Otwarcie o wymagających gustach przywódców Rewolucji mówił członek Komitetu Ocalenia Publicznego, przyszły arcykanclerz Cesarstwa i znany smakosz Cambacérès: „Przyjmuję za zasadę, że ludzie oddani pracom Zgromadzenia i Komitetu muszą się dobrze odżywiać. Bez tego nie podźwigną ciężaru swoich obowiązków”.


Jak pojmowali „dobre odżywianie” wysocy funkcjonariusze publiczni, wnioskować możemy z uczty, jaką wyprawili sobie członkowie trybunału rewolucyjnego nazajutrz po egzekucji Marii Antoniny.

W Hotelu Vauban jedli płetwy w beszamelu i foie gras, delikatną pieczoną pulardę i po dwanaście drozdów, podlewając to wszystko obficie winem z Szampanii.


Posiłki serwowane w samym Komitecie Ocalenia Publicznego też były niezgorsze: cielęcina, świeże ryby, pasztety, desery, burgundzkie wina, a ponoć nawet biały chleb.


Na nic zdały się nawoływania do wstrzemięźliwości ponawiane przez idealistów typu Robespierre’a czy Couthona. Jakobińska, egalitarna konstytucja z 1793 r. powstała w dawnym hotelu Argenson, w luksusowej restauracji Meot. „Sale Apollina, w których Lukullus poczułby się jak u siebie w domu” — pisali o tym przybytku bracia Goncourt, a Jean-Paul Aron gotów byłby mu przyznać trzy gwiazdki Michelina...


Jak widać Francuzi mogą dużo mówić o jedzeniu, nawet przy okazji rewolucji, czy pisaniu postępowej konstytucji. Jedzenie zawsze było tam ważne i widać to do dziś.


Obchody Święta Francji


Francuzi celebrują od 13 do 15 lipca. Wychodzą do parków, grają w bule, zjadają wspólne posiłki i wystrzeliwują morze fajerwerków.


W la Cocotte możecie świętować z nami już w ten weekend!!! Możecie spróbować specjałów francuskich i poczuć się jak na wakacjach!!! Poczuć słońce na twarzy, smak różowego wina, muli, krewetek, ostryg i francuskiej anyżówki. Możecie też pożyczyć od nas zestaw do buli i pograć do parku obok. Na deser będziemy serwować ulubione przez wszystkich klasyczne Crepes Suzette!!!






źródło: "Chleb równości na stołach braterstwa. O jedzeniu w czasach rewolucji francuskiej" dr. Monika Milewska


0 wyświetlenia